Amerykański orbiter fotografuje kratery księżycowe stworzone ludzką ręką

0

Kolejny materiał zdjęciowy pochodzący z sondy kosmicznej Lunar Reconnaissance Orbiter, orbitującej na wysokości 50 kilometrów nad powierzchnią Księżyca dostarczył zdjęć w wysokiej jakości regionów co najmniej dwóch impaktów stopni ucieczkowych Saturn IV-B, w tym jednego, pochodzącego z pechowej misji Apollo 13. Uderzenie tego stopnia, ważącego mniej więcej 14 ton w powierzchnię Księżyca spowodowało powstanie krateru uderzeniowego niemal 30 metrowej średnicy i wywołanie drgań jego skorupy, które zostały uchwycone przez sejsmometry pozostawione na Srebrnym Globie w misji Apollo 12.

W przypadku rakiety księżycowej Saturn V, pierwsze dwa jej stopnie nie osiągały orbity i były odrzucane – trzeci stopień natomiast osiągał orbitę i następnie był wykorzystywany do podniesienia prędkości, dzięki czemu wszystkie elementy misji mogły znaleźć się na odpowiedniej trajektorii. Oznaczało to również, że stopień ucieczkowy EDS, również będzie leciał w kierunku Księżyca – postanowiono zatem wykorzystać go w eksperymencie naukowym. Wiedza dotyczącą precyzyjnego czasu i miejsca uderzenia oszacowana na podstawie sygnałów radiowych, pozwoliła na określenie prędkości rozchodzenia się fal sejsmicznych, a ta pomogła określić charakterystykę podpowierzchniową Srebrnego Globu, w jego górnych partiach.

Po uderzeniu w powierzchnię fale sejsmiczne zostały odebrane przez sejsmometry pozostawione w miejscu lądowania Apollo 12. Opracowane sygnały z detektorów pokazywały wyraźnie czas nadejścia fal sejsmicznych typu p oraz nadchodzących później typu s. Nowe zdjęcia z LRO pomogą precyzyjniej ustalić miejsca zderzeń i dzięki temu umożliwią spojrzenie świeżym okiem na stare dane zebrane podczas misji Apollo 12 i Apollo 13, oraz pogłębią wiedzę na temat naszego naturalnego satelity.

Zapis fal sejsmicznych powstałych w wyniku uderzenia Saturna IV-B w powierzchnię, credit: Ewing, M., et al., (1971), Seismology of the Moon and implications on internal structure, origin and evolution, in: De Jaeger (Eds.): Highlights of Astronomy, IAU, pp.155-172)

Szacuje się, że do uderzenia doszło w odległości około 135 kilometrów od miejsca lądowania Apollo 12. W tym czasie stacja sejsmologiczna pozostawiona tam przez astronautów była jedyną taką na Księżycu.

Sytuacja ta niestety nie uległa zmianie z powodu problemów misji Apollo 13, dlatego kolejny impakt, wywołany tym razem przez podobny stopień napędowy użyty w misji Apollo 14 został zarejestrowany również tylko przez tę jedną stację. Przed impaktem jednak załoga Apollo 14 przesłała zdjęcia odłączonego zespołu napędowego EDS, tuż po uwolnieniu z niego lądownika księżycowego Antares.

Zdjęcie odłączonego stopnia napędowego Saturn IV-B, credit: NASA

Stopień ten wkrótce uderzył w Księżyc, uprzednio zrzucając zbędne już paliwo. Powstała energia impaktu ponownie została wykorzystana do badań wewnętrznych struktur naszego naturalnego satelity. Co ciekawe – pierwsze zdjęcia tego krateru zostały wykonane przez załogę Apollo 16, niespełna piętnaście miesięcy po uderzeniu. Odkryto na nich smugi białego materiału, wybiegające z krateru na odległość niemal półtora kilometra, ale również inne, nietypowe, ciemne ślady wyrzuconej w podobny sposób materii.

Krater uderzeniowy powstały w wyniku impaktu stopnia napędowego z misji Apollo 14, credit: NASA/GSFC/Arizona State University

Uderzenie wywołało fale sejsmiczne rejestrowane przez instrumenty pozostawione w rejonie lądowania Apollo 12 przez trzy godziny od impaktu, który miał siłę równoważną zdetonowaniu dziesięciu ton trotylu.

Ostatni impakt w powierzchnię Księżyca miał miejsce w zeszłym roku, kiedy pojazd LCROSS oraz jego stopień napędowy Centaur uderzyły w rejon podbiegunowy Srebrnego Głobu, w celu zebrania ważnych danych dotyczących materiału zalegającego pod jego powierzchnią – w tym wody.

Źródło: Oficjalna strona LROC

Share.

Comments are closed.