Zguba dinozaurów – czy odkryto największy krater na Ziemi?

0

Osobliwa depresja u wybrzeży Indii może być największym basenem uderzeniowym, jaki zachował się do czasów współczesnych. Jeśli najnowsze badania znajdą potwierdzenie, możliwe jest, że oglądamy bezpośrednią przyczynę wyginięcia dinozaurów sprzed 65 milionów lat. Tym samym to nie wybrzeże Jukatanu, ale Indii, stałoby się epicentrum zagłady tych zwierząt.

Badania przeprowadzono na terenie tzw. basenu Shiva – głębokiego zagłębienia znajdującego się na zachód od Indii, będącego jednocześnie miejscem intensywnego wydobycia ropy i gazu, co pasuje do ogólnej charakterystyki w myśl której, niektóre z bardzo złożonych kraterów uderzeniowych, są jednymi z najbogatszych w węglowodory miejsc na całej planecie. Zespół prowadzony pod kierownictwem Sankara Chatterjee – profesora nauk o ziemi (geosciences) na Texas Tech University – dokonał analizy zagadkowej depresji i ocenił, iż obiekt zdolny do utworzenia odkrytej, około 500 kilometrowej struktury musiałby mieć średnicę około 40 kilometrów. Dla porównania – krater meteorytowy Chicxulub, który do tej pory był posądzany o wywołanie globalnej katastrofy, która uśmierciła dinozaury i dała ssakom szansę na opanowanie Świata, posiada średnicę 180 km i powstał w wyniku impaktu obiektu mającego 8 do 10 kilometrów.

Niezwykle trudno jest ocenić procesy towarzyszące podobnemu wydarzeniu – planetoida tej wielkości w zasadzie nie odczuwa obecności atmosfery i z całą zgromadzoną energią uderza w powierzchnię planety. Słowo ‘uderza’ nie jest jednak tutaj słowem precyzyjnym – gdy obiekt taki uderza w Ziemię, jego koniec znajduje się jeszcze w górnych warstwach atmosfery, na wysokości 40 km – około pięć razy wyżej niż najwyższy szczyt Świata – Mount Everest. Tak wielka ilość energii powoduje niemal natychmiastowe odparowanie powierzchniowych skał ziemskich, po czym obiekt zagłębia się w ziemskim płaszczu, otwierając jednocześnie potężny otwór w skorupie ziemskiej. Wytworzona fala sejsmiczna powoduje potężne odkształcenia struktury skalnej i niemal natychmiast wywołuje wzrost akywności wulkanicznej w regionie. Niektóre skały ulegają kompresji i przekształceniom, inne zostają wyrzucone z krateru na olbrzymią wysokość, po czym spadają na obszarze całego globu wzniecając pożary. Fala uderzeniowa wielokrotnie obiega kulę ziemską. Siłą uderzenia jest tak potężna, że jest w stanie trwale naruszyć strukturę płyt tektonicznych, w wyniku czego Seszele odrywają się od płyty indyjskiej i oddalają się w stronę Afryki.

Diagram przedstawiający przypuszczalny basen uderzeniowy Shiva, credits: Sankar Chatterjee, Texas Tech University

Zrekonstruowany obraz miejsca uderzenia przedstawia dramatyczny widok. Olbrzymi pierścień okalający poimpaktowe wzniesienie centralne o wysokości około pięciu kilometrów nazwane Bombay High, będące głównym punktem wydobycia ropy i znajdujące się około 160 km od Bombaju. Większość krateru skryta jest w indyjskiej płycie tektonicznej, jednak w miejscu, gdze staje się widoczny, zaznacza swoją obecność wysokimi klifami, uskokami tektonicznymi oraz gorącymi źródłami. Siła uderzenia była tak ogromna, że zniszczyła niemal 50 kilometrową warstwę granitu u wybrzeży Indii.

Zespół profesora Chatterjee liczy, że wypracowana właśnie teoria znajdzie swoje potwierdzenie po analizie skał z głębokich odwiertów przeprowadzonych w rejonie Bombay High. Skały z miejsca uderzenia zawierałyby charakterystyczne ślady powstałe, gdy stopione skały ulegają przekształceniom – jeśli próbki będą zawierać brekcje, fragmenty kwarcu poddanego wysokiemu ciśnieniu i temperaturze oraz anomalnie dużą zawartość irydu (obecnego w asteroidach), będą to mocne dowody na impaktowe pochodzenie depresji Shiva.

Aktualnie największym kraterem meteorytowym jest mający ponad 2 miliardy lat, mocno zerodowany krater Vredefort o średnicy około 300 km.

W Polsce największym kraterem meteorytowym (a w zasadzie ich zespołem) jest Morasko, znajdujące się w północnej części Poznania, na terenie ongiś należącym do wsi o tej samej nazwie. Posiada on średnicę około 60 metrów i jest otoczony przez 6 mniejszych kraterów, co tłumaczy się fragmentacją obiektu na niskiej wysokości.

Jeden z kraterów uderzeniowych w rezerwacie Morasko, credits: PKiM

Choć uderzenia tak masywnych obiektów jak potencjalna planetoida, odpowiedzialna za basen uderzeniowy Shiva zdarzają się ekstremalnie rzadko, to jednak Ziemia jest stale bombardowana przez strumień znacznie mniejszych obiektów. Detekcję takich zjawisk nad Polską umożliwia sieć stacji detekcyjnych, wyposażonych w kamery i aparaty fotograficzne, należąca i zarządzana przez Pracownię Komet i Meteorów i znaną pod skrótem PFN (Polish Fireball Network).

Źródło: Space Fellowship

Więcej na temat obserwacji meteorów można dowiedzieć się na forum Astronomia Amatorska oraz na stronach Pracowni Komet i Meteorów.

Share.

Comments are closed.