Apollo 11: 40 rocznica (część 8 – zakończenie)

0

Jest to ósmy, a zarazem ostatni artykuł z serii przybliżającej okoliczności pierwszej misji załogowej na powierzchnię Srebrnego Globu. W tym artykule zostaną przedstawione wydarzenia które nastąpiły po misji Apollo 11. Poprzednią część tej serii, dotyczącą samej misji Apollo 11 można przeczytać pod tym linkiem.

Ostatnie lądowanie człowieka na Księżycu miało miejsce w grudniu 1972 roku. Była to misja Apollo 17. Łącznie wysłano jedynie sześć wypraw załogowych i tylko dwunastu ludzi chodziło po Srebrnym Globie. Wszystkie lądowania wydarzyły się na przestrzeni zaledwie trzech i pół roku. Niestety, od czasów misji tej ostatniej księżycowej misji nie odbyła się już żadna misja załogowa poza niską orbitę ziemską. Stało się tak z wielu powodów, które łącznie zatrzymały ludzką eksplorację Układu Słonecznego.

Zanim jeszcze człowiek stąpał po Srebrnym Globie, już snuto ambitne plany dłuższych misji załogowych na Księżyc, wypraw na Marsa oraz przelotów obok Wenus*. Wszystkie te plany były oparte o osiągnięcia naukowe i techniczne programu Apollo.

Już w 1969 roku rząd USA zlecił NASA wyznaczenie możliwych opcji lotów załogowych po pierwszych misjach księżycowych w ramach programu Apollo (lub też poza tym programem). Zawiązała się komisja, która dyskutowała na temat możliwych dróg rozwoju. Okazało się, że cztery opcje są najbardziej realne i możliwe, w zależności od budżetu:

  • załogowa misja na Marsa (z misją we wczesnych latach 80. XX wieku),
  • dalszy program księżycowy (np.Apollo Applications Program),
  • program budowy infrastruktury na orbicie wokółziemskiej (wahadłowce i stacja kosmiczna),
  • oraz całkowite zatrzymanie lotów załogowych.

Wszystkie te opcje zostały przekazane wraz z rekomendacjami ówczesnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Richardowi Nixonowi. Ten zadecydował, że dwie pierwsze opcje będą zbyt kosztowne, a całkowite zatrzymanie lotów załogowych nie wchodzi w grę w sytuacji, gdy Rosjanie dysponują własnym statkiem załogowym (Sojuz) i dokonują misji na orbitę. Na dodatek, USA początku lat 70. były zupełnie innym krajem niż w latach 60. – spadło zainteresowanie społeczeństwa kosztownymi misjami kosmicznymi, państwo było uwikłane w różne konflikty (w tym i zbrojne w różnych częściach świata) a ponadto starało się ograniczyć zadłużenie, wygenerowane w poprzednich dekadach. Między innymi dlatego zadecydowano o stopniowym, dużym zmniejszeniu budżetu NASA – w roku 1972 był już tylko jedną czwartą tego z połowy lat 60. (licząc jako procent budżetu federalnego USA).

Decyzja mogła być zatem tylko jedna – powrót na niskie orbity wokółziemskie i budowa stacji kosmicznej. Ponieważ nawet i w tym wariancie amerykańskiej astronautyki załogowej zakładane koszty przekraczały możliwości NASA, zadecydowano, że wpierw zbudowany i przetestowany zostanie wahadłowiec. Następnie zbudowana zostanie stacja kosmiczna.

Sześć miesięcy po zakończeniu misji Apollo 17, rakieta Saturn V (w konfiguracji INT-21) wyniosła stację Skylab na orbitę. Dzięki temu projektowi część Apollo Applications Program mogła zostać zrealizowana na orbicie wokółziemskiej, a wyprodukowany już sprzęt miał szansę być wykorzystany. Stacja Skylab została opuszczona w lutym 1974 roku po trzech misjach zalogowych. Z całego sprzętu wyprodukowanego na potrzeby programu Apollo, na Ziemi wtedy pozostał już tylko jedna rakieta Saturn IB i jedna kapsuła załogowa.

Zestaw ten wykorzystano ją do wspólnej amerykańsko – radzieckiej misji Apollo – Sojuz. Misję tę uważa się za symboliczny koniec wyścigu w kosmos pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, bowiem nastąpiła w momencie cieplejszych stosunków pomiędzy dwoma mocarstwami a cel wcześniejszych zmagań – Księżyc – został już osiągnięty.

Misja Apollo – Sojuz miała miejsce w lipcu 1975 roku. Była to ostatnia amerykańska wyprawa w kosmos aż do lotu STS-1 w kwietniu 1981 roku. Przez ten czas Amerykanie pracowali nad promami kosmicznymi, borykając się z wieloma opóźnieniami i przekroczonym budżetem projektu. W międzyczasie mniej kosztowne misje bezzałogowe poleciały w kierunku dużych planet zewnętrznego Układu Słonecznego (sondy Voyager 1 i 2, Pioneer 10 i 11) oraz powierzchni Marsa (Viking 1 i 2).

Związek Radziecki w międzyczasie skoncentrował się na własnym programie stacji kosmicznych w ramach programu Salut/Almaz. Prócz tego prowadzone były misje bezzałogowe, w tym na powierzchnię Księżyca (Łunochód) oraz Wenus (lądowniki z serii Wenera).

W połowie lat 70. programy kosmiczne obu dawnych rywali przestały ze sobą konkurować i wybrały własne cele. Rozpoczęły się również inne programy kosmiczne – europejski i chiński. Wszystkie te programy jednak nie były zainteresowane powrotem na Księżyc.

Od lat 70. XX wieku Księżyc pozostawał zapomniany. Ostatnia księżycowa misja bezzałogowa odbyła się w 1976 roku. Oczywiście, od czasu do czasu powstawały projekty powrotu człowieka na Srebrny Glob, jednak z uwagi na ich koszt nie znajdowały one zainteresowania rządów najpotężniejszych krajów. Tak się stało dla przykładu ze Space Exploration Initiative, ogłoszoną w dwudziestą rocznicę lądowania Apollo 11, a więc 20 lipca 1989 roku przez ówczesnego prezydenta USA George Bush’a seniora.

Lata 90. XX wieku to okres przysłowiowej ‘ciszy przed burzą’. Bezzałogowe próbniki powróciły na Księżyc – wpierw japoński Hiten, potem amerykańskie Clementine oraz Lunar Prospector. Ta ostatnia sonda wykryła być może pokłady lodu wewnątrz wiecznie zacienionych kraterów na biegunach księżycowych, znów przywracając zainteresowanie Srebrnym Globem. W 2003 roku pierwsza europejska sonda SMART-1 dotarła na orbitę księżycową.

Jednak dopiero w 2004 roku, prawie rok po katastrofie promu Columbia, ogłoszono nowe długofalowe cele amerykańskich załogowych lotów kosmicznych. Zadecydowano wreszcie wyrwać się z orbity wokółziemskiej. Cel ten nazywał się Vision Of Space Exploration i miał ponownie skoncentrować się na wyprawach księżycowych, po pomyślnym zakończeniu budowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Vision Of Space Exploration przekształcił się następnie w Program Constellation, w ramach którego NASA ma wycofać niebawem promy kosmiczne i zastąpić je rakietami Ares, statkiem Orion oraz lądownikiem Altair. Wszystko to miało się stać jeszcze przed rokiem 2020.**

{youtube}BWGPijOE7PQ{/youtube}
Animacja przedstawiająca obecną koncepcję powrotu na Księżyc za pomocą rakiet Ares, kapsuły Orion oraz lądownika Altair.

Najnowsze projekty poszczególnych komponentów tej misji mogą być inne niż przedstawione w tej animacji. / Credits – NASA

W ślad za Amerykanami ruszyły inne kraje. Japonia, Chiny, Indie, Rosja, kraje europejskie a także prywatne firmy i organizacje planują lot w okolice lub nawet na powierzchnię Księżyca. Nawet w tej chwili wokół Srebrnego Globu krążą sondy z różnych krajów. Z tego powodu czterdziesta rocznica historycznego dokonania Neila Armstronga i Buzza Aldrina ma zupełnie inny obraz niż poprzednie – ponieważ człowiek powoli wraca na Księżyc. Oby tym razem na stałe i w międzynarodowym składzie.

* O pomyśle misji – przelotu koło planety Wenus w ramach programu Apollo można przeczytać więcej pod tym linkiem:
http://en.wikipedia.org/wiki/Manned_Venus_Flyby
** W chwili obecnej trwa debata na temat celów amerykańskiej astronautyki załogowej. Możliwe są duże zmiany zarówno sprzętu (np. anulowanie rakiet Ares), jak i celów wypraw (np małe obiekty bliskie Ziemi, czyli np przelatujące planetoidy).

Wstępne koncepcje promu kosmicznego / Credits - NASA

Stacja Skylab  / Credits - NASA

Wizja  artystyczna misji Apollo - Sojuz / Credits - NASA

Łunochód 1  - pierwszy zdalnie sterowany pojazd na Księżycu / Credits - NASA

Koncentracja wodoru, zmierzona przez sondę Lunar Prospector /  Credits - NASA, Los Alamos National Laboratory

Rok 2009 - załoga misji Apollo 11 rozmawia z obecnym prezydentem  USA / Credits NASA, Bill Ingalls

Share.

Comments are closed.